Minął Tydzień.Nadszedł Listopad,zwany również przez Resoviaków movember.Pierwszy Dzień był dla Siatkarzy i Siatkarek bardzo smutnym dniem.Wspominali oni bowiem Dwie wspaniałe osoby:Arka Gołasia i Agatę Mróż.Tego dnia również przy grobach wspomnianych zmarłych zbierali się Męska i Żeńska Siatkarska Reprezentacja Polski oraz NAJWIERNIEJSZI KIBICE SIATKÓWKI.
Tam równiez zjawili się Piotrek z Adą i Fabian z Kasią.Wszyscy byli pogrązeni w załobie.Najbardziej smutną twarzą była twarz Krzysia.Łzy unosiły się z jego oczu i spływały na grób Arka.
-Nie płacz Igła-Powiedział Fabian,
-Jak tu nie płakać-odparł Krzysztof ,
-On jest w lepszym swiecie-Odparła Kasia,
-Taka była Boska Wola- Pomyslała Ada,
Piotrek czuł czyjąś obecnosc , cały czas wiatr go owiewał.
-Ktoś tu jest ? - pomyslał
-Piotrek co się dzieje,jestes taki nieobecny-odparł Fabian,
-Nie,po prostu dziś czuje się obco,
-To nic dziwnego-Odparł Paweł,
-To był bolesny moment,pamiętam jak dziś co robiłem i jak dowiedziałem się o jego śmierci.To był najgorszy dzień w moim zyciu.Myslałem , ze to koszmar.Czasem czuje jego obecność.
-To tak jak ja-pomyslał Piotrek.
-Nagle do chłopaków dołączyła Zeńska Reprezentacja.
Wszyscy się modlili przy grobie Arka.Następnie posli na Grób Agaty i równiez się modlili i rozmawiali.Następnie wszyscy się rozdzielili.Piotrek,Fabian,Kasia i Ada szli razem.Piotrek był bardzo zamyslony.Nagle reszta krzyknęła do niego:
-Piotrek !!!
-Co,Co Jest ???
-Co się z Tobą Dzieje ??? - Spytał Fabian,
-Nic,Nic.-Odparł,
-Zdradzasz mnie ??? - Odparła Zdenerwowana Ada,
-Co ??? Nigdy w zyciu !!!
-Ada,Uspokój się - Powiedziała Kaśka,
-Po prostu Listopad tak na mnie działa-Powiedział,
-Rozumiem cię Piotrek-Usmiechnał się,a następnie odparł Fabian,
-Muszę Pobyć Trochę Sam - Odparł,
-Ok !!! - Powiedziała Ada,
Następnie Odprowadził Adę do Domu a następnie pozegnał się z Fabianem i Adą.Spacerował jeszcze przez Godzinę po mieście.Następnie wrócił do domu.Wziął Kąpiel a następnie przebrał się.Połozył się na łóżku i wpatrywał się w Scianę.Spojrzał na telefon i pomyslał:
-Co zrobic ??? Nie moge im tego Powiedziec.
Dumał tak przez 10 minut i znowu cos pomyslał :
-Karol ??? Nie on wezmie mnie za wariata.
Znów dumał i dumał przez dwie godziny.Pomyslał:
-Istnieje tylko jedno rozwiązanie,
Krzyknął na cały głos :
-TAK !!! TAK !!! TAK !!!
Wział telefon i zadzwonił.Osoba odebrała . Piotrek powiedział :
-Cześć Facu,
-Czesć Piotrek,Co jest ???
-To nie rozmowa na telefon.Mozemy się spotkać za godzinę.
-Okej.Tam gdzie zwykle ???
-Tak.
-To na razie
-Na razie.
Mineła godzina.Przy Stadionie pojawił się Piotrek.Zaraz za nim szedł Facu.
-Co się Dzieje ? - powiedział Facu.
-Niewiem jak to powiedzieć.To może ci się wydać dziwne.
-No Mów.
-Widze Ducha ??? Ducha Arka.Nie wiem co robic !!!
-Wiem co czujesz !
-Jak to ???
-Sam to czułem po śmierci brata.
-Brat ci zmarł ???
-Tak.To było bardzo bolesne dla mnie.Zawsze czułem jego obecność.Z Tobą pewnie jest to samo.
-Masz racje.
-To dobrze,ze czujesz jego ducha.On zapewnie nasz wspiera.
-Tak.Dziękij czuje się juz lepiej.
Następnie obydwoje rozmawiali ze sobą przez godzinę o różnych sprawach a następnie udali się w swoje strony.Piotrek był bardziej spokojny i nie bał się tego co czuje bo wiedział ze nie jest to złe zjawisko , a wręcz odwrotnie,ono pomoze mu i innym w wielu sytuacjach.
___________________________________________________________________________________
To kolejny rozdział.Mam nadzieje ze się podoba.Licze na jakies komentarze.
#Skra_And_Mika

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz